niedziela, 1 sierpnia 2010

trzy.

hej.
dzisiaj wrzucę dwie pary kolczyków. 
i już wiem chyba, dlaczego mi loopy nie wychodzą. mam za duże szczypce długie. zabrałam tacie narzędzia, nie kupowałam... i one są chyba za duże. a gdzieś jeszcze miał mniejsze, ale znaleźć nie mogłam ; )) będę musiała jeszcze raz przeszukać jego wszystkie skrzyneczki.

i wyjeżdżam. cholernie się cieszę. znów mój ukochany londyn. och, ach. : )))

kolczyki z kawałków muszelek. łatwe, proste, niedużo roboty, a jak dla mnie urocze ; )))

a te kolczyki z niebieski kamieni, szczerze powiem, że nie wiem jakich. podobnie jak wyżej, proste i mało roboty... zrobiłam do nich jeszcze zawieszkę, ale nie miałam jak zdjęcia zrobić.

no i zdjęcia nie najlepszej jakości, bo robiłam je jakieś 15 minut temu, a już ciemnica. ; )
no i dodałam do fotek mały dodatek... ramkę i podpis ; )))
skorzystałam też z rady Poli, zawiesiłam kolczyki na szklanej butelce.

A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz